… Jedno pragnienie …

Listopad 30, 2008 at 9:47 pm (NIEuwierszowanie)

Dosięgnij swym marzeniem samego nieba
Jak sokół, który w locie skrzydła rozpościera
Wyskocz, wyskocz, zlękniony ptaku
Gniazdo dłużej nie może chronić słabeusza
Przełam, przełam, ten lęk,
który śpi w twym sercu, od tamtej chwili. 

Nie miałeś na to wpływu, że płonąca błyskawica
zbyt wcześnie przeszywała ich serca
Na dnie twego umysłu ktoś ukrył potwora
dlatego tak raniłeś.

Ale teraz skrywana tajemnica chce wyjść na światło
uśpione pragnienie woła o pomoc ... 

Uratuj, uratuj je mały książę
niech w twym sercu na nowo zakwitnie róża
jak podczas tych chwil, gdy samotny
obserwowałeś zachody słońca ... 

" Jedno pragnienie "
Jestem jak zwykle za wcześnie przed basenem. Siadam na drewnianej
ławce w holu. Spoglądam w lustro. Gościu w lustrze wyraźnie prosi
bym coś zrobił. Wyciągam zeszyt do technologii informatycznych
z kieszeni kurtki. Biorę długopis do ręki.
Piszę, słowa jak potok wychodzą ale końca nie mogę sklecić.
Gwizdek , wejście na basen. Kilometr na basenie ,
w pospiechu suszę włosy. Z umytą głową lepiej się myśli,
albo nie myśli się tylko poddaje temu wewnętrznemu impulsowi,
który większość nazywa natchnieniem. Jest już koniec.
Wracam do domu. Siadam przy komputerze
i już każdy z Was wie co się dalej dzieje ...
Żyję ... Pozdrawiam czytelników :) :):)

Dodaj komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Zmień )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Zmień )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.